Szanowni Panstwo!!!
Po raz pierwszy w dziejach
histroii
Polonii amerykanskiej powstalo Towarzystwo Dolnoslaskie z siedziba w
Chicago.
Celem i zadaniem Towarzystwa jest wzajemna pomoc emigranci-emigrantom,
polegajaca na spotkaniach towarzyskich, umilanie sobie czasu poza
krajem,
takze promocja Dolnego Slaska wraz ze stolica Wroclawiem w Stanach
Zjednoczonych
oraz pomoc rodakom z Dolnego Slaska.
Czlonkami zalozycielami Towarzystwa
sa: Barbara
Mioduszewska ur. w Swidnicy, Adam Lizakowski ur. w Dzierzniowie,
Krzysztof Wawer
ur. we Wroclawiu oraz Slawek Sobczak ur. we Wroclawiu. Pierwsze
zalozycielskie
spotkanie odbylo sie w chicagowskim klubie 40-sta, na ktore przybylo
okolo 150
osob. Na spotkaniu tym po raz pierwszy rozdane zostaly ankiety
Towarzystwa, a takze poeta Adam Lizakowski odczytal swoj wiersz
specyjalnie
napisany na te okazje pt. Dolny Slask, ktorego kopie otrzymal kazdy
uczestnik
spotkania. Nastepnie wiersz zostal wyslany do paryskiej KULTURY, w
ktorej red.
Giedroyc oglosil go drukiem w 10 numerze br.Towarzystwo Dolnoslaskie
przyjelo za
swoj znak rozpoznawszy, herb miasta Wroclawia.
Pierwszy wielki bal zapoznawszy
odbyl sie 21
listopada br. w chicagowskiej sali bankietowej Didi, na ktory stawilo
sie 150
osob. Na bal stawiloby sie duzo wiecej osob gdyby nie wystep w Chicago
wroclawskiego kabaretu ELITA. Bal prowadzila goscinie wystepujaca w
Chicago
aktorka Dorota Stalinska, ktorej pomagali Barbara Mioduszewska i Adam
Lizakowski, udzial w nim zapowiedzieli tez czlonkowie kabaretu Elita, ale
niestety skonczylo sie tylko na telefonicznych obiecankach
.
Czlonkiem Towarzystwa moze zostac
kazdy, kto
wypelni deklaracje. Mamy malzenstwa mieszane np. on z Wroclawia ona z
Bialegostoku. Najwiecej osob jest z Wroclawia okolo 60, Swiednicy
10,
Walbrzycha 15, trojmiasto Dzierzniow, Pieszyce, Bielawa, okolo 20 osob.
Po kilka
osob jest z Jeleniej Gory, Legnicy, Klodzka, Srebrnej Gory, Zabkowic,
Nowej
Rudy, etc, kazdy powiat, nawet kazda gmina dolnoslaska jest
reprezentowana.
Wedlug nieoficjalnych danych w metropolii 8 milionowej chicagowskiej
mieszka
okolo 10 tysiacy osob z Dolnego Slaska.
A oto wiersz, ktorego ucza sie
wszyscy
dolnoslazanie w Chicago.
Adam Lizakowski
Dolny Slask
Towarzystwu Dolnoslaskiemu w Chicago ten wiersz
dedykuje
Dolny Slasku kraino krosien tkackich,
kopaln
pol uprawnych, ludzi pieknych, madrych,
pracowitych.
Wroclawiu - stolico marzen malych
chlopcow
o bystrych oczach oswietlonych twoim
blaskiem,
przodowniku duszy, wyznaczniuku
talentu,
miescie ambicji i wiedzy, kulury, wynioslych
ludzi.
Kraino - slowniku pierwszych najwazniejszych
slow,
rozzarzonych miloscia, jawisz sie jak mityczny
jednorozec,
odciskasz sie w mej pamieci lisciem
kasztana,
polnym kwiatem, ulica Swidnicka, gora
Sniezki.
Jak mam cie wyspiewac moja mala
ojczyzno
pomiedzy gorami Sowimi a Odra, Nysa i
Karkonoszami,
ktorym jezykiem wyszeptac: Polaka, Niemca,
Czecha,
jakim akcentem: wilenskim, lwowskim,
nowogrodzkim,
matko stu narodow, dwoch cywilizacji,
jakim krajobrzem opisac dziecinne
marzenia,
wiatry gorskie, smak szczawiu, kolor przepysznej
czeresni,
cokolwiek powiem, napisze, zawsze w tym
odnajde
czulosc i milosc mojego wspanialego miasteczka
Pieszyce:
Jaka to milosc czyni emigrantow w dalekiej
Ameryce
bogatymi w palach wyobrzni, w ktorych pachnie
koniczyna,
zamienia chlopcow dmiacych w trabki rak w
zwiastuny
czegos wielkiego przyjazni miast i
ludzi:
Swidnica wraz z Walbrzychem na powitanie wyciaga
reke,
Sobotka przyroda po praslowiansku
wita,
Nowa Ruda i Boleslawiec zapraszaja na
przechadzke,
a Klodzko na wieczory polsko- czeskie przy
ognisku.
Kudowa, Ladek Zdroj pachna swiezoscia, Jelenia
Gora
wraz ze Szklarska Poreba na odpoczynek
wzywa.
g Ktos powie, ze
w Legnicy
najlepiej, bo jakze jej nie pokochac.
Najslodcze
dziewczyny sa w
Bielawie, tym z Dzierzoniowa,
Wolowa, Bogatyni, Strzegomia tez slodyczy nie
brakuje.
Najpiekniejszy jest Dolny Slask jesienia, gdy
zielen
w zloto i purpure sie zamienia, gdy cebulowe
pola
z Jordanowa otula mgla, a ptaki zaprzestaja sporow z
latem
w Zabkowicach Slaskich, Kamiencu Zabkowickim,
Lubiniu,
Polkowicach.
Bociany spod Kamiennej Gory do odlotu sie szykuja w
dluga
podroz.
Jak po tylu latach rozlaki wskrzesic zapach zlotej
renety
smak pstraga z Walimia, jak uchwycic
majestatycznosc
sady spod Ziebic, Glogowa czy Milcza,
ktory malarz w Ameryce namaluje brzek
powietrza
tluczonego skrzydlem bociana?
Moj dom Dolny Slask lezy w srodku serca
mego,
pamietam go w kadzidel dymie, dzwonach glosie sw.
Antoniego,
deszczu, sniegu splocie rak jedynym naszyjniku mojej
matki.
Kazdy kto chcialby uzyskac wiecej informacji
proszony jest o
napisanie do nas
na adres:
Towarzystwo Dolnoslaskie w
Chicago
P.O.Box 56686, Harwood Heights
IL 60656, USA
tel. 773. 862-6376
lub e-mail
Ps. jesli potrzebne sa wszelkie
innne informacje
prosze sie odezwac na adres internetowy.